Emocje po AudioShow nieco ostygły, pora więc na parę słów… no i tradycyjnie zdjęć.
Pierwszego dnia Warszawa przywitała nas mało sprzyjającą aurą. Zaczęliśmy od Hotelu Sobieski.




Spowite we mgle wieżowce, skuleni ludzie pod parasolami i dość silny wiatr. Na szczęście udało się zaparkować niedaleko.
AVS 2025 – Hotel Sobieski
W Sobieskim w ubiegłym roku spędziłem sporo czasu (pominąłem całkowicie Stadion i przepadam za tą okolicą Warszawy.
Tutaj też można liczyć na zdecydowanie najwięcej „ciekawostek”, a nie tylko pokazów najbardziej znanych marek. Bywają dość osobliwe wynalazki, ale też bardzo dobre. Można porozmawiać z wystawcami, spotkać pasjonatów. Jest bardziej „intymnie”
Na początek klimatyczny pokój Ministerstwa Dźwięku i znakomite AudioRevival Atalante 7, czyli większy brat recenzowanych Atalante 5.


Monsturalne i absurdalne monobloki Mastersound. 8 lampy 845 na kanał brzmi jak abstrakcja.. a jednak. Nie wiem ile to kosztuje, ani po co to jest. Wygląda imponująco. Montować wyłącznie w pomieszczeniach klimatyzowanych i z własną elektrownią.

Fezz Audio i Pylon, czyli 2 najmocniejsze polskie marki eksportowe. Grało to bardzo przyjemnie. Koszta są absurdalne, ale dla zamożnych klientów z Azji – nie zaporowe. Bryły kolumn i Fezzów są bardzo ładne, nowoczesne i świetne designersko.

Jeśli jednak mowa o polskich markach to zapraszam do szerszego wpisu o AudioPhase. Tutaj bardziej futurystyczny design i znacznie wyższej klasy przetworniki z diamentowym tweeterem na wysokich tonach.
Do tego jeszcze znacznie atrakcyjniejsze ceny. Można śmiało powiedzieć, że Kielecka manufaktura skradła w tym roku Show.


Obok Hi-Endowych i absurdalnie drogich kolumn były też klasycznie winyle – czyli coś, co każdy odwiedzający może sobie na miejscu kupić 😉

Znakomite brzmienie zaproponowało dwóch sympatycznych Japończyków – Suk Soo Kim prezentował mi te małe kolumienki z integrą lampową Unison Research – brzmienie niezwykle spójne, soczyste, przestrzenne, dynamiczne. Ciekawy design i znakomita cena (ok 4000 Euro za parę głośników)

Ars Sonus Filharmonia i kolumny Diapason – bardzo organiczny, tłusty, barwny, relaksujący sound.

Pokój Premium Sound i Line Magnetic + Audiosolutions. Byłem chwilę i grało jak na warunki wystawowe bardzo dobrze + przepiękne panele akustyczne.

Znakomite energetyczne granie legendy polskiego audio. Fenomenalny industrialny design – ANCIENT AUDIO i FRAM.

Jeden z najlepiej zaprojektowanych gramofonów na rynku – Polski Tentogra. Prawdziwe „cacuszko”.

Gramofon Custom na napędzie Sony TTS-8000. Wiecie jaki to jest rarytas? Topowy napęd Sony z lat największej świetności.


10 kg mechanizm napędzający, system magnetyczny. No cudeńko – wiele lat polowałem na niego za czasów silnej zajawki winylowej. Fajnie było zobaczyć go na żywo.

Integra Perraux ze stanowiska AudioPhase. Rok temu dała jeden z lepszych soundów Sobieskiego z kolumnami Silent Pound Challenger, w tym roku Silent Pound grał z mniejszymi monitorami i inną elektroniką… Ktoś podpowie bo nie znalazłem na zdjęciu… grało to… oj bardzo źle. Perraux grało zaś znakomicie z AudioPhase Stealth One.

Linea Audio – kolejna polska marka. W tym roku znacznie lepiej niż w ubiegłym, choć wiem, że może zagrać sporo lepiej. Wpadłem 2x. Nie jestem fanem tego wzmacniacza – wydał mi się gruby, sklejony i nawet tak szybkie kolumny jak Linea i DAC Muzg tego nie wyprostował do końca. Ciekaw ich jestem z dobrą lampką.

Kaizen Audio. Jakiś absurd.

Niepoważne…
Grało to znacznie lepiej niż większość systemów za kilkadziesiąt/kilkaset tys 😉
Less is more my friends. Kolega, z którym był spędził tam cały wieczór oczarowany. Ja też chętnie się jeszcze z nimi zapoznam.
Mega szacun za te kolumny, system.

Takie rzeczyteż były. Niestety nie potrafiłem zrobić dobrego zdjęcia. Te kondy Miflexa były przeogromne. Nie pamiętam jak grało. Zapamiętałem tylko kondy.
Kolejny polski set – Bona Watt i kolumny Qualio.


Czyż rok temu przy prezentacji z Naimem nie pisałem, że lepiej było by im z lampą – no i było. Fajny set made in poland.
Bona Watt wygląda świetnie. Granie było bardzo zachęcające.

A tak grało kiedyś. No i trzeba przyznać, że to było coś. Przepiękny, gładki, organiczny dźwięk z wielkich skrzyń i lamp.

Pokój Kasoto. Rozmiar ma znaczenie. Swobodny, naturalny dźwięk. Nie było sensu siedzieć i słuchać 😉 Jeśli ktoś takich kolumn się nie boi gabarytowo to warto się pochylić.

Powlekany papier na wooferze? Yes please! Organicznosć grania i przyjemność ze słuchania top level.

Steinway and sons. No i to też było dobre. 2 wielkie suby i mikro monitorki. Ciekawy koncept. Był klimat, pomieszczenie drgało. Nie wiem czy na długo bym to polubił. Kiedy byłem i słuchałem – było fajnie.

Haiku SOL II Pro i kolumny Devore Baby O. Fajny pomysł z prezentacją grania z taśmy Nagry. Pokazuje niedowiarkom, że źródło ma… Kolosalne znaczenie.

Jeszcze jedna polska marka. BMN – tu też było miło.
Kolejny dzień to już Stadion Narodowy – wpis znajdziecie tutaj: https://wieczorzanalogiem.pl/index.php/2025/11/25/audioshow-2025-relacja-stadion/

Twórca wieczorzanalogiem.pl i audio-architect.eu
Od 10 lat dobieram i stroję systemy audio – hi-end, vintage, lampy, stereo.
Zestawiłem setki systemów i przetestowałem dziesiątki kolumn, wzmacniaczy, gramofonów i źródeł dźwięku – zarówno niszowych, jak i topowych marek z różnych epok.
Na Wieczorze z Analogiem opowiadam o sprzęcie i dźwięku ludzkim językiem.
Na Audio-Architect.eu pomagam stworzyć system dopasowany do Ciebie.